• Wpisów:83
  • Średnio co: 41 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 15:20
  • Licznik odwiedzin:5 435 / 3520 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nie wiem co ta strona ma w sobie, ale przypomina mi się o niej co parę lat. Jak się tak czyta te swoje stare posty to wychodzi, że każdy z nas był "gimbusem" z głupimi problemami, którymi nie mieliśmy się z kim podzielić i zostawiliśmy swój ślad w internecie. Teraz chciałabym zostawić inny ślad i mam nadzieję, że mi się uda do zobaczenia za pare dni
 

 
Znalazłam chyba sposób na swój problem i powoli będę rozwijała rozwiązania na przuczyny problemu, ale czas pokaże.
P.S.
wszystkiego najlepszego kto ma dzisiaj urodziny
 

 
Piszę, ponieważ musiałam podzielić się tym z ludźmi, którzy mnie nie znają. Poprostu od jakiegoś czasu mam schizy, że moja rodzina jest toksyczna. Mówię tu głównie o rodzicach może nawet o mamie, bo tata praktycznie nie interesuje się tym co się dzieje w domu. Z moim bratem ( młodszym) jest taki problem, że w wieku 15 lat zachowuje się jak 6 latek, którym mam okazję się opiekować (bo muszę sobie dorabiać). Strasznie obciąża moją psychikę, bo naprawdę nie rozumie pewnych rzeczy, którymi powiniem się teraz w momencie ,gdy do niego mówię ,zająć. Wiem, że nic z tym nie zrobię, więc powinnam się skupić na mamie. Może nakreślę moją sutuację życiową w jakiej się znajduje. Mam 17 lat, od 16 roku życia jestem harcerką ( dokładniej wędrowniczką). Nie stać mnie na wszystko co bym chciał, chodzę w naprawianych niezgrabnie przez moją babcie spodniach za 15 zł (?), oprócz ubrań, które muszę kupować w dużych rozmiarach ,nie mam problemów, bo jak trzeba mama da na picie do szkoły. "Kieszonkowe" dostaję od dziadków, które w miarę możliwości oszczędzam, ale to są zazwyczaj nieduże kwoty. Mam duże ambicję, ale ciężko mi je realizować i tu zaczyna się rola mojej mamy. Nie odczuwam zupełnie poparcia z jej strony, a gdy wreszcie znajdę sposób na realizację swoich planów to ( w skróie) wypomina mi moje złe oceny, które w liceum porównuje do gimnazjum. Napewno jestem przewrażliwiona na swoim punkcie, ale może wy powiecie mi jak zła jest moja sytuacja i jak mogę poprawić stosunki z mamą, bo mam ochotę wyrwać się z domu na studia, ale mama powiedziala, ze nie ma pieniedzy na to zebym zamieszkala w innym miescie. Czasem dochodzi też do takiej sytuacji, że próbująmnie oderwać od nauki, ale ja nie tylko z tego powodu zaczęłam się stawiać. Wiem, że tylko wzniecam ogień , ale to nie moja wina, ze nie mam ochoty uczyc sie zaraz po szkole, a rodzice probuja mnie odciagnac jak powinnam juz konczyc. Mam nadzieje , ze komus bedzie chcialo sie to czytac i mi pomoze.
 

 
ostry Hardcore!! Dawno mnie nie było. Chyba trochę się zmieniło w moim życiu.
 

 
No i przygotowania na bal trwają... Na szczęście zostały tylko buty. Sukienka taka sobie, ale na mnie trudno coś znaleźć. Dobrze, ze w ogóle coś znalazłam....
  • awatar asiulka: Tak poszłam ale szczerze mówiąc poprzednia dyskoteka była dużo lepsza pod koniec leciały kiepskie piosenki :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jakiś czas temu założyłam w telefonie blokade karty sim i nawet o tym nie wiedziałam. teraz nie pamiętam tego hasła jak to można sprawdzić? Mam samsunga Delphi
 

 
Przez te dni miałam wiele do myślenia. Doszłam do wniosku,że zawsze jak poznaję jakiegoś chłopaka, to jestem tak rozluźniona, że nawet nie wiem kiedy, ale im dokuczam ( oczywiście niespecjalnie). Po prostu mówię wszystko,co mi przyjdzie na język. No czasami się powstrzymuje, ale teraz niektórzy nie mają o mnie zbyt dobrego zdania i nie u wszystkich da się to naprawić. Postanowiłam, że teraz będę na siebie uważała, a tak w ogóle to mam już jedną poprawkę do nałożenia . Mam nadzieje, że się uda, bo nie lubię mieć wrogów.
 

 
ta choroba ma tylko jeden plus- nie będę musiała chodzić po grobach.....
 

 
Wielkimi krokami zbliżają się święta a ja zamiast je w spokoju spędzać będę spisywała lekcje. Wszystko spowodowane jest moim przeziębieniem, a konkretnie męczącym mnie kaszlem. Nie byłoby to nic nadzwyczajnego, gdyby to nie był kaszel , który męczy mnie w nocy i nawet leki od lekarza nie pomagają. Moje plany na następne parę dni: przepisywanie lekcji. Sielanka się skończyła
  • awatar asiulka: może mleko z miodem ?w aptece się popytaj o coś:P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie piszę no nie widzę takiej potrzeby. wszytko jakoś zbyt dobrze się układa ostatnio. Oczywiście mi to jak najbardziej pasuje i byle tak dalej
 

 
Dzisiejszy dzień nie był zbyt przyjemny tym bardziej ostatnie godziny. Muszę sobie przemyśleć parę spraw bo dzieje się ze mną coś strasznego. Nie wiedziałam, że aż tyle trzeba poświecić, żeby mieć lepsze kontakty z koleżankami. Tak w ogóle to o mało nie straciłam dzisiaj telefonu na lekcji o.O. Na szczęście pani jest miła i mi go po lekcji oddała. Niedawno dowiedziałam się, że moja szóstka z relii odpływa w dal , nawet jeśli nie miałam zbyt wielkich szans.
Nie jestem dosyć silna,żeby ze sobą walczyć i jeszcze te obowiązki niech ktoś mnie przytuli
 

 
Właśnie wróciłam z próby zespołu kościelnego. Było genialnie!!! Śpiewałyśmy we dwie i dzięki temu i paru innym rzeczom zdobyłam nowe doświadczenia.Załóżmy, że już wiem jak podłączyć sprzęt do nagłośnienia i grać na czymś w stylu bębenków. Polecam takie doświadczenia
  • awatar Anutka: o jej... właśnie bardzo zatęskniłam za moim chórkiem do którego należałam w gimnazjum. To było bardzo fajne doświadczenie xD No i pamiętam jak na moim bierzmowaniu śpiewałam z koleżanką psalm, organista nam grał i wyszło naprawdę bardzo ładnie ;) No i teraz mi tak smutno, bo teraz jestem w drugiej liceum, a tu chórku nie ma ;/ a do scholi nie chcę, bo tam dziewczyny są te same od wielu lat i nie chcę tam iść między nie. Brakuje mi tego.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jutro wyjeżdżam na pielgrzymkę do Rostkowa!!!!
Oczywiście jedzie ze mną parę osób, które lubię, ale możliwe że ta którą najbardziej lubię nie pojedzie a szkoda. Kto z was jedzie ??
  • awatar Maqulina: nie mam zbyt dobrych wspomnień ;( Rok temu było lepiej. Rok temu temu wszystko było inaczej i dużo lepsze .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wszystko jakoś się toczy. Tak w ogóle to dobrze ,że dopiero w 3 klasie poczułam jak jest naprawdę w gimnazjum. Nauczyciele zawsze nam coś odpuszczali a w tym roku mam już dwie 2(za odpowiedz i kartkówkę) i to akurat z tych przedmiotów co na koniec roku miałam 3. Oczywiście martwię się o to co będzie się działo później bo to dla mnie trochę nowa sytuacja i do nauki przecież dochodzi jeszcze parę obowiązków.
 

 
W szkole robiłam za drogowskaz. Nasza szkoła słynie z tego, że jest dosyć spora i dość zagmatwana, żeby się w niej na pierwszy rzut oka połapać. Ja po dwóch latach przebywania w tej szkole już wiem co i tak. Przecież to jest gimnazjum nr. 8 w Płocku, tu chodzą tylko najlepsi (taki żarcik)
 

 
Dzisiaj pierwszy dzień szkoły a ja znowu musiałam coś odwalić. Teraz będę musiała kogoś przeprosić tylko nie wiem czy zbiorę się na odwagę, bo tu chodzi o kogoś dorosłego....
 

 
no to dobranoc wszystkim pa
 

 
zachęcam do posłuchania radia, które mam w reklamie
 

 
chce być wśród ludzi, czymś się zająć a nawet swojej paczki nie mam . nie jestem zbyt lubiana i chce wiedzieć dlaczego. Chciałabym się poprawić, ale nie wiem od czego mam zacząć...
 

 
Chyba jednak znowu pogrążam się w smutku. To mi nigdy nie przejdzie Czemu ten świat zawsze musi coś sknocić ...
 

 
kto by mi znalazł stronę do ściągnięcia piosenki Kasia wilk- będzie dobrze. jak znajdziecie to piszcie wiadomości z góry dzięki
 

 
Nikt by nie pomyślał, że jeden gest może trochę zmienić podejście do jakiejś sprawy i wreszcie uśmiechnięta buźka.Powoli dochodzę do siebie. wszystko opisane na mojej stronie
 

 
Jestem strasznie załamana.
  • awatar Maqulina: bo za szybko się przywiązuje do jakiejś fajnej osoby a jak trzeba się pożegnać to cierpię ;(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj się dowiedziałam, że ten ksiądz odchodzi do parafii św. Wojciecha w Nasielsku czy jakoś tak.Gratuluje tym , którzy będą go mieli. Mam nadzieję ,że będą wam się podobały organizowane przez niego wycieczki tak jak mi. Nie żałuję żadnej z nich nawet jak miałam wybierać pomiędzy Mazurami a Słowenią.
 

 
Cały dzień był wspaniały, ale wieczór zepsuł wszystko. Dowiedziałam się , że z mojej parafii odchodzi najfajniejszy ksiądz i trochę mi się smutno zrobiło. Miałam z nim lekcje a teraz akurat została 3 gima i będzie inny ksiądz a z tym akurat było zbyt dobrze żeby mogło wiecznie trwać .
 

 
Ostatnio zebrało mi się na marzenie o przyszłości. Szkoda tylko, że nie wiążę jej z karierą w pracy tylko z wymarzonym życiem rodzinnym
 

 
Tak w ogóle to od 5 sierpnia mam już swój wymarzony telefon. Nic nadzwyczajnego ale dotykowe jednak mają w sobie to coś
 

 
Dzisiaj mamusia mnie pochwaliła ,bo po raz kolejny ugotowałam jej obiadek, tak jakby to było coś wielkiego dla piętnastoletniej córki
 

 
Nie pisałam (znowu), bo mi mądry brat komputer zepsuł. Tak mi go żal, że wolałabym być jedynaczką i nie mówię tego jak każdy a potem się okazuje, że się kochają itd. Nie raz nawet myślę, że mogłabym mieszkać w domu dziecka i by mi to nie przeszkadzało.
 

 
Nie piszę, bo nie mam o czym.
Nie jestem poetką , pisarką i nie mam co napisać.
Oczywiście nikt nie ma do mnie żalu , ale chciałabym pokazać komuś, że gdzieś tam w na Mazowszu jest taka dziewczynka, która nie ma nic przeciwko nowym znajomym ....